Pewnie klikając w to, niejedna osoba pomyśli – ale bezczelna baba, kawę wymusza 🙂
Jeśli chodzi o kawę, to ważne są dwie kwestie:
1) Kocham kawę i mogłabym ją dostarczać nawet dożylnie, bo chyba już na mnie nie działa. A najbardziej uwielbiam aromat świeżo palonych ziaren. Ekspres do kawy jest moim marzeniem odsuniętym w czasie. Chwilowo priorytetem jest spłata długów.
2) Oczywiście, stać mnie na kawę.
Dlaczego więc sugeruję Ci postawienie mi kawy?
Uwielbiam pisać. Dzielę się swoim czasem, doświadczeniami, wskazówkami, dla osób, które dopiero wygrzebują się ze zobowiązań.
Na moim Instagramie z lekkością rozmawiam i piszę o pieniądzach, zarobkach i długach. Poświęcam wiele godzin, aby przygotowywać materiały na profil.
Stykam się z Waszymi historiami. Nikogo nie oceniam. Normalizuję tematy tabu. Wiem, że posiadanie długów dla większości wiąże się z pewnego rodzaju wstydem, ja wyszłam przed szereg i nie mówię, że długi są super, ale oswajam Internet w myśleniu o osobach zadłużonych.
To może być każdy z Twoich znajomych i wcale nie musisz o tym wiedzieć.
Będzie mi miło, jeśli docenisz mój profil i postawisz mi kawę. Przy czym umówmy się, kawa to symboliczne określenie dla wsparcia autora.
Będzie mi niezmiernie mimo, jeśli w ten sposób docenisz moje działania w sieci.
Twoje wsparcie dodają mi skrzydeł i pozwala jeszcze bardziej się rozwijać.
Merci bardzo! ☕
Kasia o kasie


